niedziela, 28 lutego 2016

Lazurowe Wybrzeże


Witaj w mojej pierwszej blogerskiej podróży!

Mam dla Ciebie propozycję - weź kubek z Twoim ulubionym gorącym napojem, usiądź wygodnie w fotelu i wybierz się w wirtualną podróż razem ze mną!

Obiecuję, że nie będę zanudzać, a Ty tylko - oglądaj, czytaj, kochaj!
Zapraszam!


Kilka miesięcy temu udało mi się pojechać wraz z moją szkołą jak i Biurem Podróży "Turysta" na Lazurowe Wybrzeże! Uwielbiam podróże, odwiedzanie nowych miejsc, poznawanie innych tradycji, zwyczajów i kultury także byłam mega podjarana! Mimo że podróż autokarem była długa i dosyć wyczerpująca nie mogłam ani spać ani przestać się uśmiechać z podekscytowania. Moje koleżanki jak i większość uczestników pewnie uważało lub uważa mnie do tej pory za idiotkę, no ale cóż... nie umiem ukrywać emocji.

Pierwszym miejscem (oprócz miliona stacji paliw i Mc Donald'sów w których robiliśmy małe przerwy na.. potrzeby fizjologiczne typu siku i kupa) które odwiedziliśmy i jako pierwsze podbiło moje serce była miejscowość w południowych Niemczech w Bawarii - Schwangau, ale nie pokażę Ci tego miejsca dzisiaj, bo mówimy o Lazurowym Wybrzeżu, a nie o Bawarii :)
Kolejny punkt wycieczki to małe, słoneczne, Noli! Miejscowość znajduje się w Ligurii we Włoszech i jeżeli jeszcze tam nie byłeś to przestań czytać tego posta, pakuj walizkę i jedź!
Żartowałam, nie opuszczaj mnie, zostań jeszcze chwilkę :)
Oto pierwszy kawałek Lazurowego Wybrzeża:







Następny przystanek - Sanremo! Kolejne cudowne miasto zdobyte!
Tym razem już naprawdę ciepło, malowniczo i przede wszystkim włosko!
Co roku w Teatrze Ariston, którego niestety nie udało mi się sfotografować odbywa się Festiwal Piosenki Włoskiej, na którym wzorował się Konkurs Piosenki Eurowizji







Oczywiście nie mogło też zabraknąć zdjęcia słynnego, kontowersyjnego Casino Sanremo, które jako pierwsze było siedzibą Festiwalu Piosenki Włoskiej.


Czas na Francję! Witam w Nicei!

Pogoda dosyć niesprzyjająca, bo deszczowa ale przecież człowieka z cukru nie zrobiono!

Ruszamy do punktu widokowego i tam podziwiamy piękno francuskiego miasta.
Jeżeli masz pieniądze i nie wiesz na co je dobrze spożytkować to myślę że powinieneś pomyśleć o sobie i wybrać się na wycieczkę do Nicei. Tutaj nie możesz się nudzić. Jeżeli się nudzisz to uwierz - jesteś dziwny. Ciepłe Morze Śródziemne, kasyna, mnóstwo lokali z dobrym jedzeniem, Promenada Anglików na wieczorne spacery i wiele wiele innych ciekawych atrakcji.

Widok z Wzgórza Zamkowego


Plac Massena - Stare Miasto


Promenada Anglików
Mam nadzieje że trwasz ze mną dalej w lazurowej podróży. To gdzie teraz jedziemy? Monako? Okej! 


Ale na początek mała ciekawostka żebyś nie narobił sobie wstydu jak ktoś zada Ci pytanie jak nazywa się rdzenna ludność Monako. Pewnie odpowiesz, że Monakijczyk no bo to jakoś najbardziej pasuje, ale nie! Rdzenną ludnością Monako są Monageskowie.  To że jest drugim najmniejszym państwem na świecie chyba już wiesz, więc już nie zanudzam oglądaj dalej.

Może zajrzymy do Grimaldich. Jedna flaga znajduje się na maszcie więc są gdzieś w pobliżu. To akurat jest fakt - jeżeli Książę znajduje się w pobliżu księstwa wtedy na maszcie powiewa jedna flaga. Jeżeli jest w pałacu na masztach powiewają dwie flagi, natomiast jeżeli znajduje się poza księstwem maszt stoi samotnie.
Monakijski portSkoro już jesteśmy w Monako to zajedźmy od razu do Monte Carlo! Kto turystom zabroni!

Kasyno Monte Carlo jedno z najbardziej znanych kasyn świata.
Takie samochody chyba każdy chciałby mieć u siebie na podwórku. Jedź do nich, oni mają.
Jeden z najbardziej luksusowych hoteli Monako znajdujący się w sercu Monte Carlo kilka kroków od morza. Niesamowita architektura i ponoć dobre jedzenie. Może się tam zatrzymam... jak już zostanę milionerką i nie będę miała co robić z pieniędzmi. Jedziesz ze mną?

To już koniec naszej wirtualnej podróży, ale nie martw się nie opisałam całej podróży. Mam jeszcze dla Ciebie dwa przepiękne miejsca, w których koniecznie musisz się znaleźć! nawet jeżeli to będzie tylko i wyłącznie wirtualna wycieczka. Czekaj z niecierpliwością uwierz, że warto :)

Mam nadzieję, że nie przynudzałam, a Twój wzrok nie zaczął krwawić przez moje amatorskie zdjęcia. Jeżeli masz jakieś uwagi chętnie je przeczytam w komentarzu :)

Do następnego posta! Hej!




Czytaj dalej »

1 komentarz :