niedziela, 6 marca 2016

Eze Village

Hej, cześć!
Minął już tydzień odkąd założyłam bloga i dodałam swój pierwszy post!
Z przykrością muszę Cię poinformować, że więcej wpisów nie będzie...

Oczywiście żartuję! będzie ich tylko więcej!

No to zaczynajmy! Zrób to samo co poradziłam Ci w pierwszym poście - weź kubek z Twoim ulubionym gorącym napojem, usiądź wygodnie w fotelu i oglądaj, czytaj, kochaj!
Dziś zabieram Cię do najpiękniejszego ogrodu jaki kiedykolwiek mogłeś zobaczyć!
Kierunek -> Francja!
Region -> Prowansja - Alpy - Lazurowe Wybrzeże
Tak! Dzisiaj jeszcze jesteśmy na Lazurowym Wybrzeżu. 


Witaj w niewielkim miasteczku położonym na nadbrzeżnej skale!
Witaj w Eze Village!



Wąskimi uliczkami, którymi nie jeżdżą samochody wchodzimy coraz wyżej i wyżej. Podziwiamy tutejszą architekturę. Mijamy wiele sklepików, restauracji, galerii i warsztatów lokalnych rzemieślników. Po chwili docieramy do punktu widokowego, gdzie zatrzymujemy się, aby chwilę odpocząć i podziwiać piękno egzotycznego ogrodu.



Siadamy lub kładziemy się na wielkich drewnianych łożach, słuchamy szumu wody ze sztucznego strumienia i napawamy nasz wzrok pięknymi widokami Lazurowego Wybrzeża. Widać stąd również półwysep Cap - Ferrat. Prawdopodobnie przy dobrej pogodzie i dużej przejrzystości powietrza można stąd również zobaczyć Saint Tropez i brzegi Korsyki.

Koniec odpoczynku! Wstawaj! Idziemy dalej! Wchodzimy jeszcze wyżej, na sam szczyt! Teraz już widzimy wszystko. ludzie z góry wyglądają na jeszcze mniejszych, a widoki są jeszcze lepsze. Pstrykamy kilka pamiątkowych zdjęć i podziwiamy dalej.


Schodzimy niżej, mijamy goryla...
Spokojnie, nie panikuj, jest sztuczny. 
Na czym to ja skończyłam... a no tak - idąc kolejnymi uliczkami Eze napotykamy na swojej drodze piękne budowle porośnięte roślinami. Z góry... lub też z dołu wszystko wydaje się być takie proste zwykłe i identyczne. Na tym polega czar tego miasteczka. Myślisz sobie, że zajrzysz tylko na chwilę, bo z pozoru nie ma co oglądać, a tu nagle niespodzianka i już nie chcesz z niego wychodzić. 




Raz schodzimy po schodach i możemy zajrzeć komuś w okno, a raz schodzimy po utwardzonej ścieżce prowadzącej w dół miasteczka, wciąż napotykając na swojej drodze inne budowle. Czym się różnią? Kształtem, wysokością, ilością okien, wielkością okien, nowoczesnością, starością, a przede wszystkim historią.


Oto jeden z cudownych zabytków - kościół Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny. Wnętrze kościoła jest barokowe, bogato zdobione. niestety nie miałam zwiedzić go od środka... przynajmniej teraz mam wymówkę, żeby tam wrócić :)

Półwysep Cap - Ferrat
Zbliżamy się do końca naszej podróży, więc szybko robimy jeszcze kilka zdjęć i zmykamy!



Wstęp do ogrodu na szczycie Eze jest płatny - około 6 euro, ale ze względu na piękno i egzotykę jakie można w nim dostrzec zapłaciłabym nawet trzy razy tyle aby zobaczyć go jeszcze raz!

Mam nadzieję, że dzisiejsza wycieczka zapadnie Ci w pamięci na długo, a Eze podbiło Twoje serce tak samo jak moje kilka miesięcy temu. Do tej pory jak patrzę na zdjęcia, które miałam okazję zrobić lub wyszukuję inne w internecie wracam wspomnieniami do tamtej pięknej egzotycznej chwili i nie mogę uwierzyć, że mogłam stać w tak przepięknym miejscu.


Czekaj na mnie w tym samym miejscu za tydzień. Zabiorę Cię w kolejną podróż w nieco już zimniejsze miejsce, ale równie piękne.


Tylko nie zapomnij! :)




Czytaj dalej »

8 komentarzy :

  1. Piękne zdjęcia! jak na początkujący blog masz bardzo
    duży potencjał, wróżę wielki sukces :) sama uważam
    że twój blog jest świetny, widać że piszesz z pasją,
    zaangażowaniem i sercem!
    pozdrawiam cieplutko myszko :*
    ayuna-chan.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję pięknie za przemiłe słowa, dałaś mi początkującego mega kopa na dalsze działanie w tym temacie :)

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia mega przyciągają uwagę :)
    Pozdrawiam
    szalonaa-ja.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. ale pięknie! :) Uwielbiam podróżować i czytać o podróżach innych :)
    tak trzymaj! polecam czasem ciupkę obrobić zdjęcie, choćby w zwykłym irfan view, podciągnąć czasem kolor, kontrast :) Będzie super!
    Pozdrawiam! www.dravska.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, wezmę sobie Twoją uwagę do serduszka i następnym razem postaram się bardziej! :)

      Usuń
  4. Paulinka super blog! pozdrawiam cieplutko - dzidziuś :*

    OdpowiedzUsuń