niedziela, 1 maja 2016

Bieszczady

Cześć mój kochany czytelniku! Zdążyłeś się już za mną stęsknić? Ja za Tobą bardzo!
No to zaczynajmy!

Ostatnio dużo u mnie wiosny prawda? Mało Ci? Spokojnie niedługo będzie jeszcze więcej, ale jeszcze nie dzisiaj. Dzisiaj zaplanowałam dla Ciebie coś bardziej podchodzącego pod lato. Mianowicie przeniesiemy się trochę w przeszłość. Gdzie? To już chyba wiesz z tytułu posta :)

Tak więc jedyne co musisz dzisiaj zrobić to rzucić wszystko i jechać ze mną w Bieszczady!

Zapraszam!




Zacznę od tego, że nie pokażę Ci nic czego będąc w Bieszczadach byś nie zauważył. Pokażę Ci to co widzisz wszędzie tylko dostrzegasz to w zły sposób :) 
Dzisiaj nauczę Cię postrzegać świat, lub po prostu Bieszczady w inny sposób.

No to co, jedziemy!



Nie, nie spokojnie to nie my na tych rowerach, to tylko kolejna już 71 edycja wyścigu kolarskiego Tour de Pologne, której zwycięzcą został pewnie znany Ci (jeżeli oczywiście interesujesz się kolarstwem) Polak - Rafał Majka. No dobrze, poczekajmy chwilę na parkingu obok i pooglądajmy jak kolarze "męczą" się w słońcu :)


Dobra starczy tego! Wsiadaj, jedziemy dalej!


Dasz wiarę?! jesteśmy na miejscu! No co Ty! Wstawaj, nie ma spania! Ruszamy w drogę!
Idziemy przez piaszczystą drogę, raz w dół raz w górę, po lewej domki, po prawej domy, wszędzie cisza i spokój, ewentualnie czasami na jakimś podwórku zaszczeka pies. Wszędzie starsze osoby. Kurde! Gdzie my przyjechaliśmy!!


- Czekaj! Stój! Co to jest? Ktoś sobie robi żarty? Co to za krzyż?
- Daj spokój nie będziemy pod nim stali, chodź  dalej!


Okej tu możemy zrobić przerwę. Ten krzyż o ośmiu końcach to najbardziej rozpowszechniony krzyż prawosławny, a tam dalej jest Cerkiew narodzenia Przenajświętszej Bogurodzicy z małym cmentarzem. Wejdźmy na chwilę do środka :)


Starczy tego modlenia się, idziemy dalej! Przez rzekę? W sumie czemu nie. Tylko ubierz wysokie kalosze!


Rzeka San jedna z najdłuższych w Polsce, która tworzy granicę na długości 55 km z Ukrainą. W niektórych miejscach tak płytka, że można "po niej" chodzić. Ale uwaga! Nie rób tego w praktyce taka rzeka może być bardzo zdradliwa, w jednym miejscu masz grunt w drugim możesz już go nie mieć. 



Poczekaj! Nie biegnij tak! Zmęczyłeś się już? No to robimy postój! Spójrz przed siebie. Niech zgadnę widzisz domy, las, pola, łąki, krzaki... Tak jak każdy kto ma sprawny wzrok. Nie zapominaj jednak że człowiek jest wyposażony w nieco więcej niż sprawny lub też nie sprawny wzrok. Użyj jeszcze kilku zmysłów. Usiądź. Zamknij oczy teraz poprowadzą Cię inne zmysły. Dotknij trawy. Poczuj jak Cię łaskocze po dłoni kiedy unosisz rękę nieco ponad nią. Poczuj wiatr na policzkach, jest zimny, czy ciepły? Teraz wstań, ale nie otwieraj oczu. Weź głęboki wdech. Czujesz jak to świeże powietrze wypełnia Twoje płuca?


Możesz już otworzyć oczy, zobacz jesteśmy już w innym miejscu. Powąchaj jak pięknie pachną te kwiaty! Czemu zamknąłeś oczy? Nie wiesz? W takim razie już Ci tłumaczę, oczywiście to tylko moja teoria, ale skoro jesteś ciekawy :) 
Nie zawsze ale najczęściej jak człowiek wącha kwiaty czy wiele innych rzeczy zamyka oczy nie dlatego, że dana rzecz mu się nie podoba ale żeby bardziej ją poczuć. Zapach staje się intensywniejszy kiedy zamykamy oczy, ponieważ bardziej skupiamy się na wdychaniu a nie obserwowaniu. Zmuszamy jeden z naszych zmysłów do większego działania wyłączając przy tym drugi zmysł czyli wzrok. Myślisz, że czemu mówiłam Ci żebyś zamknął oczy przy poprzednim postoju? :)


Wędrując dalej napotykamy na przyjaciół. Psa myśliwskiego ze szklanym okiem i malutkiego pajączka, człapiącego powolutku po poręczy :) 


Przechodzimy do jednej z moich ulubionych części programów czyli ruiny i naturalne zniszczenia. Dlaczego lubię takie "okazy"? To bardzo proste - w takich miejscach nasza wyobraźnia musi działać ze zdwojoną siłą. Normalny człowiek wejdzie zobaczy jakieś stare zniszczone "coś" machnie ręką i pójdzie. Nienormalny człowiek (czyt. ja) wchodząc do takiego miejsca będzie w raju. Pierwsze co patrzę, dotykam, wącham, potem uruchamiam wyobraźnię i myślę jak mogło dojść do takich zniszczeń, historie które czasami powstają w moim umyśle są naprawdę chore, dziwne i często śmieszne ale właśnie o to chodzi, żeby mieć z tego trochę zabawy. Na zakończenie kiedy już jestem w domu czytam o tym co zobaczyłam i dopiero wtedy poznaję prawdziwą historię i dostrzegam podwójne piękno i dziękuję życiu za szansę zobaczenia tak cudownych miejsc.


Zatrzymajmy się na chwilę. Spójrz przed siebie to co widzisz to Kamień Leski ma ok.410 m n.p.m. Jest to pomnik przyrody nieożywionej zbudowany z piaskowca krośnieńskiego. Swój kształt zawdzięcza naturze (erozyjnym oddziaływaniom atmosferycznym) i mieszkańcom okolic. Przypatrz się mu dokładnie. Co widzisz? Ja widzę twarze, ale mojej wyobraźni nie ogarniesz więc lepiej chodźmy dalej. :)


Skąd taki piękny widok na dolinę Sanu? Już Ci opowiadam :)


Znajdujemy się na Górze Sobień, a dokładniej na terenie Zamku Sobień... no dobra jesteśmy w tym co zostało po Zamku. Ruiny Zamku Sobień to jedno z kilku średniowiecznych założeń obronnych w południowo-wschodniej Polsce. Powstała w tych czasach warownia była drewniana, kamienia użyto tylko do wieży, która służyła jako ostatni bastion obronny i właśnie to możemy oglądać do dzisiaj. Widok na Dolinę Sanu, Lesko oraz ogólną panoramę Bieszczad to obecnie największa atrakcja ruin.


Zmieniamy trochę położenie i jedziemy do Soliny na słynną Zaporę Solińską, z której możemy podziwiać piękno jeziora Solińskiego oraz okalających go skał, drzew, lasów i... turystów. Zapora ma wysokość 82 metrów, a jezioro Solińskie jest największym zbiornikiem wodnym w Polsce.






Okej stop! Najpiękniejsze rowery wodne jakie kiedykolwiek widziałam! Musimy iść popływać koniecznie! Zawsze chciałam jeździć garbuskiem, a że nie miałam okazji to daj mi chociaż popływać!



Pewnie mnie zabijesz, ale ja muszę! Tak bardzo kocham makro fotografię, że będę Cię nią dręczyć! przepraszam ale to silniejsze ode mnie! Minęliśmy tyle pięknych roślin, że aż głupio byłoby nie zrobić im zdjęcia makro! nie wiem jak Ty ale ja jestem z nich dumna!








Ostatnio w moich postach na końcu pojawiają się zdjęcia z udziałem ludzi, żeby nie zanudzić Cię tylko krajobrazem i makro dzisiaj też dodam kilka zdjęć z udziałem moim i moich bliskich :)





Nie ma ich zbyt wiele, bo po więcej trzeba tam koniecznie wrócić! 

Podsumowując mój dzisiejszy post, pokazałam Ci zwyczajne krajobrazy Bieszczad, które po dobrym spojrzeniu robią się nadzwyczajne. Pamiętaj, że patrząc na świat tylko oczami zobaczysz bardzo mało. Zaangażuj w życie pozostałe zmysły, poczuj to czego nie czują inni, usłysz to na co inni są głusi, dotknij to co inni uważają za głupie.

Dziękuję za uwagę, przemawiała lub też pisała do was Paulina Mułyk.
Do zobaczenia w kolejnym poście! :)

Czekam na Twoje komentarze :)
Czytaj dalej »

31 komentarzy :

  1. Piękne te zdjęcia, a ile zieleni! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam Bieszczady, idealne miejsce na odpoczynek :)

      Usuń
  2. Nigdy nie byłam w Bieszczadach. Dzięki za wirtualną wycieczkę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nigdy nie byłam na Bieszczadach ;P Świetne zdjęcia a jeszcze lepiej przeprowadziłaś tą internetową wycieczkę słownie ;)
    Może wspólna obserwacja ?
    Zapraszam na --> Mój Blog

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham góry!
    Przepiękne miejsca!
    Pozdrawiam
    bloogpseudoarytstyczny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne zdjęcia, piękne widoki... Podobało mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam! Trafiłam na Twój blog całkiem przypadkowo, zaglądając na stronę ,,egee.pl''

    Piękne widoki aż czuć ten klimat.

    Serdecznie zapraszam do mnie: http://raporth.blogspot.com/
    Może jak mnie odwiedzisz to zostawisz coś po sobie?

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne zdjęcia i jakie piękne tereny :) Choć ujęcia makro również mnie urzekają. Szczególnie te kropelkowe :) Pozdrawiam!

    PS. Otrzymałaś wyróżnienie w ostatnim poście u mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za tak pozytywny komentarz no i przede wszystkim za wyróżnienie :)
      Czekam na kolejne konkursy :)

      Usuń
  8. Świetne zdjęcia, zazdroszczę wyjazdu, bardzo lubię góry :)
    Obserwuję i zapraszam do siebie :)
    http://to-survive-every-day-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) właśnie od Ciebie wróciłam :)

      Usuń
  9. piękne zdjęcia i miejsca w Polsce:) Masz bardzo fajnego bloga :)
    motykastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. przepiękne zdjęcia i historia wycieczki :)
    http://makeupwlosypielegnacja.blogspot.nl/

    OdpowiedzUsuń
  11. Moje tereny :)
    www.jeilliebean.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. Nigdy nie byłam w bieszczadach i uważam, że tracę, już pomijając fakt, że tyle się o nich mówi. Chciałabym doświadczyć tego spokoju, już czas się wybrać. Ciekawa forma posta, podoba mi się ;)
    Pozdrawiam

    www.dzowit.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie ze względu na spokój i przepiękny krajobraz polecam się tam wybrać :)

      Usuń
    2. Właśnie ze względu na spokój i przepiękny krajobraz polecam się tam wybrać :)

      Usuń
  13. Ciekawa forma posta, naprawdę. Bywałem w Bieszczadach, ale czytając notkę, miałem wrażenie jakbym był tam kolejny raz. Super to napisałaś! Na pewno zostanę tu na dłużej. Pozdrawiam!

    http://bitchyx18.blogspot.com/?m=1

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Tak pozytywny komentarz to dla mnie mega kopniak na dalszą pracę :)

      Usuń
  14. Byłam tam wiele razy :D Śliczne zdjecia, musiało byś super:)
    Zapraszam na mój blog ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylo super i bylo pięknie :) polecam gorąco Bieszczady! :)

      Usuń
  15. Fajny pomysł na opis miejsca - dodatkowo plus za zdjęcia. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczne zdjęcia. Nigdy nie byłam w Bieszczadach. Również uwielbiam fotografie w trybie makro.

    Mój blog

    OdpowiedzUsuń