niedziela, 5 czerwca 2016

Niedokończona historia

Witam Cię w moich skromnych progach :)


Dawno nigdzie nie podróżowaliśmy prawda?


Trochę mi ostatnio nie po drodze w podróżach, ale w sumie patrząc na drugą stronę medalu podróż nie musi się odbywać tylko do danego miejsca, po to żeby cieszyć się nowo odkrytymi miejscami do sfotografowania. Możesz odbyć podróż w wyobraźni lub pochłaniając godzinami jedną lekturę. Zwróć uwagę też na to, że wcale nie musisz patrzeć na zdjęcia żeby widzieć coś czego nie możesz uchwycić aparatem czyli np. swoich myśli. Co robisz jeżeli nie możesz ich sfotografować? Dokładnie - zapisujesz je w taki sposób żeby każdy komu dasz tekst do przeczytania będzie widział wszystko jak na zdjęciu. 


Czemu o tym piszę? Bo dzisiaj właśnie zapraszam Cię na malutką podróż, ale taką tekstową, nie fotograficzną :)


Nazwa bloga to Lustrzane Słowa więc samych zdjęć też tu nie może być. Dotąd męczyłam Ci tylko wzrok, teraz zamęczę też umysł :) 

Zapraszam na, krótkiego posta :)



[...] była zdenerwowana. Nie miała na nic ochoty. Szła zapłakana prostą drogą ze wzrokiem spuszczonym w dół co chwile pociągając nosem. Pogoda również nie była sprzyjająca. W pewnej chwili zerknęła w lewą stronę i zobaczyła miasto. Na pierwszy rzut oka szare, ponure, bez wyrazu. Jednak zaczęła się bliżej przyglądać. Wpatrywała się po kolei w każdy dom. Jaki ma kolor, kształt, ile ma okien i jaką skrywa w sobie tajemnicę. W mgnieniu oka zapomniała o problemach i w końcu na jej twarzy zagościł uśmiech. Zakochała się w tym miejscu i przychodziła tam codziennie z notesem zapisując swoje historie o danym domu. [...] któregoś dnia siedząc na ławce poczuła się źle i w pośpiechu wróciła do siebie. Zostawiła notes z niedokończoną historią. Znalazł go młody chłopak, który właśnie przechodził tą drogą do domu. Wziął go do ręki i zaczął czytać kartkę po kartce aż w końcu dotarł do ostatniej opowieści. Stanął na szczycie schodów i zaczął szukać domu który najbardziej pasuje do tej historii. To był jego dom. Nagle zobaczył ją przy ławce jak szukała swojej zguby...

- napisałaś początek pięknej historii, mogę pomóc Ci ją dokończyć?



Mam nadzieję, że taka forma posta przypadła Ci do gustu, bo być może niedługo będzie tu takih postów więcej :)

Do zobaczenia za tydzień :)
Czytaj dalej »

8 komentarzy :

  1. Bardzo fajny pomysł, czekam na więcej :)
    Pozdrawiam,
    www.jeilliebean.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, już niedługo nowości, wpadaj jak najczęściej! :)

      Usuń
  2. Podoba mi się to Twoje męczenie - tak wzroku jak i umysłu. Czytam z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  3. Taka forma wpisu jak najbardziej przypadła mi do gustu. Tajemniczo, lekko, zrozumiale- umiesz pisać!

    Zapraszam -> http://hot-schot.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń