poniedziałek, 27 czerwca 2016

Pomorskie Jeziora #2

Siemanko!

Witam ponownie w moich skromnych progach.
Czy mi się wydaje czy dawno nigdzie ze mną nie jechałeś?
No to w takim razie pakuj się! Jedziemy nad jezioro... no, może kilka :)

Zapraszam!



Na początek zajedziemy coś zjeść, żeby potem nie było marudzenia. Znam super knajpkę z cudowną, świeżą, rozpływającą się rybką w ustach! 
No tak! Nawet nie powiedziałam Ci gdzie jedziemy :)
Kierunek - Jasień, Rybakówka
Jak już mówiłam rybka jest tam cudowna! Mało tego! Nie dość że dobrze zjesz to jeszcze Twoje oczy skorzystają na przepięknym widoku. Masz do wyboru trzy opcje. Siedzisz w środku, na zewnątrz pod dachem lub schodzisz po schodach żeby siedzieć pod gołym niebem tuż obok jeziora. 

Jezioro Jasień


Położenie: Jasień, pojezierze bytowskie, powiat bytowski, województwo Pomorskie
Maksymalna głębokość: ponad 32 m
Powierzchnia jeziora: ponad 570 km2
Rodzaj: rynnowe




Uwaga na grasujące  łabędzie. Jeżeli dasz im jeść już nie odejdą :)








Widoki od strony Smażalni już znasz, teraz pojedziemy trochę dalej, gdzie możesz rozłożyć kocyk i się poopalać. Może nie w tak pochmurny dzień jak dziś ale jak wyjdzie słoneczko to na pewno! :)




Dobra starczy tego Jasienia! :) 
Jedziemy dalej.. w moje rodzinne strony :) 
Jednak zanim skupimy się na miejscu docelowym po drodze zajedziemy jeszcze nad jedno jezioro.

Jezioro Modre


O jeziorze zbyt wielu informacji nie znalazłam. Mogę Ci tylko powiedzieć co widzę, lub co zauważyłam. Widzę piękne jezioro usytuowane w środku lasu. Otoczone z każdej strony pięknymi zielonymi drzewami i krzewami. Czyste, piaszczyste dno i przede wszystkim czyta woda. Może do największych jezioro Modre nie należy ale do jednych z najlepszych na pewno :)


Lobelia jeziorna jest to gatunek roślin z rodziny dzwonkowatych. Przez ten gatunek jeziora w których kwitnie nazywane są lobeliowymi. Typowe, a przy tym najlepiej zachowane jeziora lobeliowe mają krystalicznie przejrzystą, gdyż niemal pozbawioną zawiesiny i ubogą w rozpuszczone składniki wodę. Niestety jest ich coraz mniej. Najwięcej jezior lobeliowych znajdziesz na pomorzu.



No dobra teraz już jedziemy do miejsca docelowego!
Kierunek - Nożyno

 Jezioro Trzebież (Nożyńskie)


Jezioro mojego dzieciństwa!
Najpiękniejsze chwile jakie pamiętam z dzieciństwa wiążą się właśnie z tym miejscem. Tu nauczyłam się pływać, pierwszy raz skakałam z pomostu i wypływałam tam gdzie nie mam gruntu. Może to się Tobie wydać dość głupią wręcz śmieszną sprawą, ale dla kilkuletniego dziecka są to niesamowite przeżycia. Do tej pory jak wspominam tamte chwile, które jakoś jeszcze przetrwały w mojej pamięci kręci mi się łezka w oku.


Do jeziora trzeba dojść przez polną drogę, można też od drugiej strony ale tam nam nie po drodze :)
Od tej strony są lepsze widoki i zapachy. Pełno chabrów i zbóż, a nad nimi piękne niebieskie niebo.



Nad jeziorem nie było mnie kilka lat. Szczerze.... nie myślałam że uległo aż takiej zmianie. Jak je dzisiaj zobaczyłam nie wierzyłam własnym oczom. Ogólnie woda już od wielu lat jest zanieczyszczona do takiego stopnia, że strach do niej wchodzić. Jednak nie sądziłam, że pomost będzie w takiej rozsypce i do tego w połowie zarośnięty trzcinami.



Widok Twojego ukochanego miejsca w tak opłakanym stanie trochę boli. Myśl, że nigdy więcej nie wrócisz do tego co było też nie jest zbyt fajna. W takich chwilach nie pozostaje Ci nic innego jak tylko wspomnienia.




Ten post to takie trochę pożegnanie z jednym z najpiękniejszych miejsc na ziemi :) Oczywiście dla Ciebie może to być dosyć głupie, że tak wychwalam i rozpaczam nad zwykłym jeziorem, ale to miejsce mimo, że jest całe zarośnięte nadal ma swój urok i charakter. Gdzie nie spojrzysz widzisz to co było kilkanaście lat temu. Widzisz swoje dzieciństwo. Widzisz jak skaczesz z pomostu i słyszysz głos zatroskanej Matki - uważaj, nie pływaj za pomostem, nie masz tam gruntu. Co robisz? Oczywiście jej nie słuchasz, przecież jesteś dzieckiem i tak nic Ci nie zrobi. Płyniesz za most, tracisz grunt, tracisz kontrolę. Jesteś tylko Ty i woda.
Kiedy odechciewa Ci się już pływać wracasz na pomost. Rozkładasz ręcznik, bierzesz plecak w którym miałeś zabawki i bawisz się jak nigdy!
Czy to nie jest piękne?


Na koniec oczywiście nie mogło zabraknąć zdjęć makro! :)




Mam nadzieję, że post przypadł Ci do gustu :) 

Jakie jezioro Ty pamiętasz z dzieciństwa? Chętnie wybiorę się z Tobą w podróż w przeszłość :) 


Jeżeli ten wpis lub pozostałe podobają Ci się, zaobserwuj bloga by być na bieżąco, lub po prostu polub mój fanpage na facebooku -> klik


No i oczywiście, nie zapomnij o mnie za tydzień :) 


Czytaj dalej »

15 komentarzy :

  1. Prześliczne jak również cudowne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
  2. Chyba powinnam już wybrać się nad jezioro;)))

    OdpowiedzUsuń
  3. Zazdroszczę wyjazdu. Zdjęcia są śliczne ^_^
    http://kreatywnablog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajne, malownicze tereny. Niestety w moich rodzinnych stronach bida jeśli chodzi o jeziora, ale od jakiegoś czasu pomieszkuję na Kujawach i z czystym sumieniem mogę polecić jezioro Gościąż. Miejsce, w którym warto spędzić chociażby chwilę.

    Z pozdrowieniami!

    http://damian211289.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za polecenie jeziora, na pewno kiedyś się wybiorę :)

      Usuń
  5. Piękne zdjęcia :) Miałam dziś wypoczywać nad jeziorkiem, a tu psikus bo leje :( Mam nadzieję, że w przyszły weekend będzie lepiej :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pogoda niestety nie zawsze sprzyja takim wyjazdom, dlatego jak jest ładnie to trzeba szybko korzystać :)

      Usuń
  6. Zdjęcia są świetne! Ja nie mam żadnych wspomnień dot. jezior, ponieważ w mojej okolicy ciężko jakieś znaleźć, a ja jestem typem domatora, więc też nie za chętnie ruszam tyłek dokądkolwiek. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy wybiera to co dla niego odpowiednie :)

      Usuń
  7. Moje dzieciństwo to zalew w Głownie koło Łodzi. Tam mieszkałam przez pierwszych naście lat życia i następne kilka spędzałam wakacje. Śmieszny to zalew bo położony w samym środku miasta. Z jednej strony otoczony lasem, z drugiej... hmm cmentarzem, blokami, innymi "dziwnymi" zabudowaniami. A jednak właśnie tam chlapałam się w wodzie i sentyment został :)

    OdpowiedzUsuń