poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Mierzeja Helska




Hej!


Dopiero dzisiaj zobaczyłam że od ostatniego posta minął już prawie miesiąc!! Nie pozostaje mi nic innego jak tylko trochę Cię zaskoczyć, muszę Ci jakoś zrekompensować brak mojej obecności :) 


No to zaczynajmy!
Myślę, że skoro jest taka ładna pogoda to pojedziemy w kilka świetnych miejsc, do których mam wielki sentyment i zawsze jak stamtąd wyjeżdżam to chce mi się płakać.
No to co! Pakuj się, nie ma co marnować czasu :)




Po powyższym zdjęciu pewnie już możesz się domyślić jaki jest pierwszy cel naszej wycieczki :)
Tak jest! Jedziemy na Hel!


Miasto jest położone na cyplu Mierzei Helskiej. Z jednej strony otoczone przez zatokę Pucką a z drugiej przez Morze Bałtyckie. Turyści mają wiele powodów do radości wypoczywając tu na wakacjach. Mnóstwo atrakcji do zobaczenia m.in port rybacki, promenada, fokarium, latarnia morska, Dom Morświna, Wiejska, która jest reprezentacyjnym deptakiem Helu o długości 900 metrów, na której znajdziesz słynną restaurację Maszoperia, ratusz oraz liczne kawiarnie.


 Nie zabiorę Cię dzisiaj we wszystkie miejsca Helu, nie mamy tyle czasu no i ogólnie, po coś tu jeszcze trzeba wrócić,a jak obejrzymy wszystko w  jeden dzień to co będzie na potem?


 Hel już za nami, jedziemy dalej, wszystko po kolei - teraz Jurata!


Nazwa miejscowości pochodzi od żmudzkiej bogini która zakochała się w ubogim rybaku wbrew woli jej ojca za co spotkała ją kara - jej bursztynowy podwodny pałac został roztrzaskany na kawałki


Jedną z popularniejszych atrakcji Juraty jest molo. Na początku myślałam czym tu się zachwycać, kilka desek zbitych w całość, które tworzą kolejny most, kilka latarni i ławek. Nawet nie masz pojęcia jak bardzo się pomyliłam. Stojąc na tych " kilku złączonych dechach" wdychając to kojące powietrze, patrząc na zachód słońca człowiek na prawdę czuje się jakby był w niebie.


Na dodatek na molo znajdziemy też kawiarnie w której przemiła obsługa serwuje pyszną kawę... no i może też coś mocniejszego :)


No to co.... nie pozostaje nam nic innego jak tylko podziwiać zachód słońca siedząc wygodnie w fotelu i pijąc pyszne cappuccino :)



Kolejną atrakcją, do której wrócimy innym razem jest park linowy JU-HUUU jak również szkoła windsurfingu :)
A teraz czas na plażę :)


Na sam koniec nocny spacer po deptaku :)



Spokojnie jeszcze nie odchodź, jeszcze dwa przystanki!
Jedziemy dalej! Teraz najlepsze - Jastarnia :)


Do tego miejsca mam największy sentyment. Nie dość, że wiąże się z nim na prawdę wiele wspomnień to jeszcze mieszkałam tu przez miesiąc. Najpiękniejszy miesiąc życia :) Może warunki mieszkalne nie były zbyt komfortowe bo mieszkałam w szkole, po której ciągle z rana chodził konserwator, który ciągle gwizdał i podśpiewywał, a wieczorem ganiały dzieciaki, ale to chyba były jedyne skutki uboczne całego miesiąca. 
Dlaczego tam mieszkałam? Odbywałam miesięczne praktyki w Miejskim Ośrodku Kultury, Sportu i Rekreacji w Jastarni jak również w Informacji Turystycznej w Kuźnicy. 
Praca dosyć przyjemna, ludzie pozytywnie nastawieni, po pracy morze, wieczorem zachód słońca na molo, nocą Loft - wtedy jedyny klub w Jastarni :)
Jednym zdaniem - żyć, nie umierać! :)


Słynne molo w Jastarni dniem i nocą :)


Najpiękniejsze wschody i zachody słońca kojarzą mi się tylko z tą miejscowością i z tym molem. Moje małe najpiękniejsze miejsce na ziemi :)


Wracając z mola zajdziemy jeszcze do Sphinxa coś zjeść. Tam zawsze jest pyszne jedzenie i świetna obsługa :)


Na koniec trzeba jeszcze zahaczyć o port. Tu często odbywają się różne koncerty :)


Wychodząc z portu pierwsze co rzuca Ci się w oczu to Urząd Gminy Jastarnia. Nie dość, że świetnie prezentuje się na zewnątrz to w dodatku jest pięknie wykończony wewnątrz.


Na jednej wycieczce do Jastarni się nie skończy. Uwierz mi, że jak raz tu przyjedziesz będziesz chciał tu wracać co lato :)
Tymczasem na nas czeka jeszcze jedno miejsce - Kuźnica :)


Kuźnica - moje kolejne miejsce pracy. Tu spędzałam mniej czasu niż w Jastarni, może też dlatego mam mniej do powiedzenia na ten temat jednak jest to kolejna miejscowość na świetny letni wypoczynek. 


 Mam nadzieję, że post przypadł Ci do gustu.
Jeżeli chcesz być na bieżąco polub - https://www.facebook.com/lustrzaneslowa/

No i oczywiście czekam na Twoje refleksje w komentarzu :)










Czytaj dalej »

1 komentarz :

  1. Ah! Bałtyk skradł moje serce już wiele lat temu za dzieciaka, a niedawno sama byłam w Sopocie więc Twoje zdjęcia to miłe wspomnienie i motywacja, żeby wrócić tam jak najszybciej :) Piękne widoki! Pozdrawiam, http://madilena.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń