poniedziałek, 11 września 2017

NIE ZAPOMNIJ #2



Hej, hej!

Pamiętasz mój post pod tytułem - "NIE ZAPOMNIJ"? Jeżeli jeszcze go nie widziałeś zobaczysz go tu - klik.

Postanowiłam rozdzielić post na kilka części żeby nie zanudzić Cię jednym i bardzo długim wpisem. Niektórych zachęca 20 stron czytania innych przeraża, a przecież nie chcę żeby ktoś uciekł stąd z krzykiem :)

Bez zbędnego owijania w bawełnę przejdźmy do tematu!

CZĘŚĆ DRUGA!

Wcześniej wspomniałam o rodzicach, Twoich najbliższych, osobach które mają ogromny wpływ na kształtowanie Twojego charakteru.
Pozostaje tylko pytanie czy jest coś więcej, co ma na Ciebie wpływ?
Otóż tak!
Wagarów raczej nie spędzasz z rodziną, na wspólne piwko czy imprezy również wybierasz inne towarzystwo przy którym nie musisz się hamować w mowie, czy spożyciu alkoholu. Innymi słowy zmieniasz skórę aniołka na diabełka.

Ludzie, których Twoi rodzice nienawidzą lub kochają bardziej niż Ciebie (oczywiście tylko w Twoim przekonaniu).
Ludzie dzięki, którym przeżywasz najlepsze lub najgorsze chwile w swoim życiu.
Ludzie, którym powierzasz swoje największe sekrety i z którymi wszystko smakuje lepiej.
Znajomi, przyjaciele - nazywasz ich różnie w zależności od stopnia w jakim im ufasz oraz jak bardzo ich lubisz.
Można ich określić mianem rodzeństwa z wyboru lub też przypadku.
Spędzasz z nimi mnóstwo czasu - pojedynczo lub w grupie. Rozmawiacie o możliwie wszystkim, bawicie się, chodzicie na ogniska, imprezy do klubów, domówki, rozmawiacie na poważne i niepoważne tematy, razem wyjeżdżacie na wakacje lub po prostu je sobie robicie - przecież w paczce nic wam się nie stanie.
To są piękne znajomości dzięki którym odkrywasz życie, próbujesz nowości, uczysz się współpracy i wzajemnego szacunku.

Zdarzają się również znajomości których nie powinno się zawierać, ale niektórzy ludzie mają tak ogromny wpływ, że się im poddajesz. Zaczynają Ci imponować, bo wprowadzają Cię w całkiem inny świat. Ich świat uzależniony od gówna, które dziennie łykają kilka czy nawet kilkadziesiąt razy lub po prostu dostarczają sobie "doznań", "energii" dożylnie. Oczywiście czegoś takiego nie polecam, ale jak chcesz spróbować to próbuj - to Twoje życie i Ty za nie odpowiadasz.

Głównym powodem dzisiejszego wpisu jest, to jak krótką mamy pamięć, co do ludzi którzy kiedyś znaczyli dla nas wiele, a teraz kiedy wyjechali czy znaleźli drugą połówkę kompletnie się nie pamiętają. Jakby znajomości w ogóle nie było. To jest bardzo przykre. Najlepsze jest to, że każde obarcza się za to winą i nikt nie chce ustąpić chociaż tak na prawdę nikt nie jest winny - kolejny już raz prezentuję bezsensowny tok myślenia ludzi.

Nie potrafisz się odezwać, bo zwyczajnie boisz się tego co usłyszysz, boisz się że albo będzie niezręczna cisza, bo nie macie już o czym rozmawiać, albo że drugiej osobie będzie się wiodło lepiej niż Tobie. Wiesz co? Ta druga osoba nie odzywa się, bo myśli tak samo jak Ty. Udowodnij jej i przede wszystkim sobie, że jesteś silny, wyciągnij pierwszy rękę i odezwij się. Jeżeli Twojemu znajomemu będzie dobrze szło w życiu - pogratuluj, jeżeli się stacza wyciągnij pomocną dłoń! Nie czekaj, bo czasu niestety nie zatrzymasz, a kumpla od serca jak najbardziej :)

Mało ludzi ma w sobie tak ogromną empatię żeby w każdej sytuacji wykazywać się chęcią niesienia pomocy czy zwykłego podejścia z uśmiechem do drugiej osoby, a szkoda..
Większość woli siedzieć z założonymi rękoma i mówić - on wyjechał on powinien się odzywać, on się nie odzywa to ja też się nie odezwę  - stary błagam. Zachowanie na poziomie podstawówki zostaw w podstawówce, czas dorosnąć. Rozumiem sytuację w której Ty odzywasz się notorycznie a druga osoba ma to w dupie - to jest równoznaczne z tym, że nie chce mieć z Tobą kontaktu także polecam zrobić to co ona - zakończyć kontakt, bo do znajomości potrzebne są dwie osoby a nie tylko jedna.

Co do pamięci o znajomych i przyjaciołach, bo trochę odbiegłam od tematu - chodzi o to, że nie ważne czy było pięknie i kolorowo czy zupełnie na odwrót - ważnych ludzi się nie zapomina, a Twoi znajomi to ważni ludzie.
Przypomnij sobie z kim pierwszy raz poszedłeś na imprezę, z kim pierwszy raz zapaliłeś fajkę przez co teraz jest szansa, że jesteś uzależniony, z kim upiłeś się do stanu w którym nigdy nie powinienieś się znaleźć, kto pomógł Ci w trudnej sytuacji, z kim byłeś na wakacjach, z kim poszedłeś do pierwszej pracy, z kim poszedłeś na pierwsze wagary, na kogo zawsze mogłeś liczyć, kto zawsze Ciebie wysłuchał, z kim płakałeś kiedy miałeś problem.
A teraz powiedz mi - warto zapomnieć o tych ludziach?
Co z tego, że teraz nie macie kontaktu, co z tego że się pokłóciliście do takiego stopnia że teraz się nienawidzicie - warto zaprzepaścić najlepsze wspomnienia z tymi ludźmi?
Zobacz ile dzięki nim przeżyłeś, ile się nauczyłeś, ile zrozumiałeś, ile zrobiłeś, ile schrzaniłeś, ile naprawiłeś - byłbyś bezczelny wymazując tych ludzi z pamięci.

TAKA MOJA OPINIA, TAKIE MOJE ZDANIE. KROPKA

PS. DZIĘKUJĘ LUDZIOM KTÓRYCH MIAŁAM OKAZJĘ POZNAĆ, ZA ŚWIETNE CHWILE SPĘDZONE W MOIM ŻYCIU. JESTEŚCIE CHYBA JEDYNĄ "RZECZĄ" O KTÓREJ NIGDY NIE ZAPOMNĘ - do tych którzy mnie nie znają - tak mam problemy z pamięcią :)

Przepraszam, że nazwałam to tak przedmiotowo "rzecz" ale za cholerę nie mam pojęcia jak to odmienić, chociaż przeszukałam juz  w tej sprawie połowę internetu. Albo źle szukam albo napisałam poprawnie. Jeżeli się mylę, bardzo proszę o skorygowanie błędu :*

______________________________________________________________

Jeżeli podobał Ci się ten post odezwij się w komentarzu!
Napisz jakie Ty masz kontakty ze znajomymi i jak jest z Twoją pamięcią, oraz czy zgadzasz się z moją opinią :) 

UDOSTĘPNIJ!
Odezwij się do mnie na e-mail: paulinamulyk@onet.pl
Zajrzyj na mój fanpage - lustrzaneslowa
oraz na instagram - paulinamulyk
jestem również na snapchacie - paulinamulyk
zajrzyj na moje konto na - wattpad 



DO NAPISANIA!




Czytaj dalej »

14 komentarzy :

  1. Pamiętam ludzi, ktorzy pojawi się w moim życiu, ktorzy wywarli jakiś wpływ na mnie lub na moje życie. Jestem im wdzięczna i wiem, że nigdy o nich nie zapomne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ci, którzy byli/są dla mnie ważnie zawsze będą gościć w moich myślach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsza fajka, i jedyna w życiu, to fajka wodna z thtoniem o zapachu jabłko 🍏 jabłka :) to było 10 lat temu, wciąż pamietam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie da się zapomnieć ludzi, których się kocha. To nie możliwe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że ludzie mają różne podejście :)
      Cieszy mnie Twoja postawa w tym temacie :)

      Usuń
  5. Nie można zapomnieć ważnych dla siebie ludzi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację - nie można, bo to cholernie przykre, ale niestety często tak się zdarza...

      Usuń
  6. Nie powinno się zapominać a jednak zapominamy, albo po prostu zastępujemy te osoby innymi,przykre ale prawdziwe. A ilu "prawdziwych" przyjaciół się posiada to widać kiedy każde z nich ma już swoje rodziny a mimo tego i tak znajduje dla siebie czas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak, jestem tego samego zdania :)
      Stąd właśnie ten post - żeby uświadomić każdego w tym jak postępuje, bo nie każdy potrafi dostrzec to sam.

      Usuń
  7. Większość znajomości urywa się i nie ma kontynuacji, np. te z czasów szkolnych. Jednak niektóre trwają do późnej starości i to jest wspaniałe. :)
    https://pokazswepiekno.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno o szczerą i prawdziwą znajomość przez to że teraz każdy każdemu wszystkiego zazdrości.
      Ale spokojnie jestem tu żebyśmy zaczęli to zmieniać! :)

      Usuń